Nowe kierunki podróżowania, czyli poznajmy Azję

autor: Grey World, cc: by

autor: Grey World, cc: by

Od dziecka wszyscy słyszą, że podróżowanie kształci i od dziecka wszyscy wyjeżdżają wciąż do tych samych miejsc. Większość z nas spędzała wakacje na koloniach i obozach w różnych ośrodkach wypoczynkowych bądź nawet szkołach przystosowanych na lato na przyjęcie wakacyjnych grup. Kto miał babcię i dziadka na wsi wyjeżdżał właśnie tam. I czego można się w ten sposób nauczyć? Chyba tego, żeby nie jeść lodów w niepewnych miejscach, bo można dostać salmonelli albo nie kąpać się bez nadzoru, bo potem będą kłopoty. Nic dziwnego, że kiedy osiągamy pewien wiek i sami zarabiamy na siebie, pragniemy w końcu czegoś nowego, na przykład wakacji w egzotycznym miejscu. Dla nas, Europejczyków, atrakcyjna przestaje już być sama Europa – chociaż jeszcze niedawno największym marzeniem Polaków był urlop w Chorwacji – i chętnie wybieramy inne kierunki, jak Tunezja, Egipt lub kraje azjatyckie, jak Tajlandia czy Japonia. Dużym zainteresowaniem zaczynają cieszyć się również podróże do Chin. Chiny to bardzo interesujący obszar. Sama nazwa odnosi się zarówno do krainy historycznej, jak i do nazwy państwa, czyli Chińskiej Republiki Ludowej. Chiny fascynują i napawają trwogą. Zewsząd docierają do nas niepokojące informacje na temat łamania najbardziej podstawowych praw człowieka w majestacie prawa, niewolniczej pracy, zabijania noworodków, panującego totalitaryzmu. Z drugiej strony jednak Państwo Środka zdaje się mieć najprężniej rozwijającą się gospodarkę w całej Azji, możliwe, że niedługo wyprzedzi nawet wiodące światowe potęgi. W Chinach intryguje mieszanina nowoczesności i tradycji. Codziennie światowy rynek zalewany jest tanimi produktami „made in China”, wielkie chińskie korporacje zdobywają cały świat, z reguły kopiując znane projekty, ale to wciąż wielki wysiłek ze strony Chińczyków. Z drugiej strony, kiedy myślimy o Chinach, w głowie oczyma wyobraźni natychmiast widzimy budowle z charakterystycznymi dachami, dym kadzideł, Wielki Mur i wazy z dynastii Ming. Warto wybrać się w podróż do Chin i samemu przekonać się, jak jest naprawdę.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *