Chiny to kompletnie inny wymiar rzeczywistości

autor: topgold, cc: by

autor: topgold, cc: by

Każdy, kto zwiedził już przynajmniej najważniejsze zabytki w Polsce i objechał najbardziej znane europejskie miejscowości wypoczynkowe, a nawet zahaczył w swych podróżach o północną Afrykę, pragnie czegoś więcej. Na Słowację czy Węgry pojechać może każdy, wybrać się do Chin już nie. Dlatego właśnie podróże do Chin są tak bardzo atrakcyjne – po prostu przeznaczone są dla wybranych, dla tych, których na to stać, dla tych, którzy mają odwagę. Wydawałoby się, że nie potrzeba wielkiego hartu ducha, aby wybrać się na zwykłą wycieczkę, a jednak nie jest to do końca prawdą. Owszem, biura podróży często oferują zorganizowane wyprawy do Chin i innych egzotycznych dla nas krajów. Podczas takich wakacji niestety nie zobaczymy prawdy, spędzimy czas w hotelach, które niewiele różnią się od tych europejskich, pojedziemy na wycieczkę z przewodnikiem, który świetnie porozumiewa się z tubylcami. Ale czy naprawdę o to chodzi w podróżowaniu? Aby poznać dany kraj, daną społeczność, należy się w niej zanurzyć a nie tylko obejrzeć najważniejsze zabytki i zrobić sobie na ich tle zdjęcie. Tego typu wyprawa wymaga właśnie wspomnianej wcześniej odwagi. Znalezienie się wśród setek ludzi, którzy nie mówią naszym językiem, ba, nie używają nawet łacińskiego alfabetu jest naprawdę trudne. Zagubiony w Chinach europejski podróżnik, który nie potrafi rozpoznać żadnego ideogramu, może poczuć się naprawdę nieciekawie. Język to kultura, jeśli język jest tak odmienny, to kultura tym bardziej a przynajmniej tak samo. Przed organizowaną na własną rękę podróżą do Chin zdecydowanie warto poświęcić trochę czasu na przestudiowanie choćby podstawowych zasad zachowania. Może się okazać, że niegrzeczne z naszego punktu widzenia odbijanie się po jedzeniu czy publiczne spluwanie, w Chinach okaże się nie tylko dopuszczalne, a wręcz obowiązkowe, jeśli chcemy wyrazić nasz szacunek dla kucharza. Podróż do Chin będzie z pewnością jednym z najciekawszych doświadczeń w życiu, jeśli tylko zechcemy nie tylko rzucić okiem na Wielki Mur, ale też zainteresować się wcześniej jego historią.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *